Wczytywanie...

DAVID BOWIE INSPIROWAŁ ATOMIC BLONDE

2017-07-28

Oprócz Davida Leitcha, reżysera Atomic Blonde, był jeszcze jeden David, który miał ogromne znaczenie dla produkcji filmu. David Bowie. Usłyszycie go już dziś w kinach w całej Polsce.

Oprócz Davida Leitcha, reżysera Atomic Blonde, był jeszcze jeden David, który miał ogromne znaczenie dla produkcji filmu. David Bowie.


Usłyszycie go już dziś w kinach w całej Polsce.
  Energia płynąca z jego utworów - jak również innych artystów związanych emocjonalnie z Berlinem, Nicka Cave’a i Iggy’ego Popa – napędzała ówczesną muzykę i nadawała jej punkowych naleciałości. Jako hołd dla zmarłej niedawno gwiazdy plan filmu Leitcha rozbrzmiewał tej pamiętnej nocy w takt „Putting Out Fire” z filmu „Ludzie-koty”.

Bowie mieszkał w Berlinie w latach 70. i nagrał tam trzy albumy, nazywane potocznie „berlińską trylogią”. Drugi wers jego wersji „Heroes” został zainspirowany sytuacją, w której wyglądający przez okno artysta ujrzał swojego producenta stojącego tuż przy Murze.

Leitch wyjaśnia rock’n’rollową, buntowniczą naturę Atomic Blonde: W Berlinie Wschodnim zachodnia muzyka i ubrania były towarem deficytowym, co sprawiało, że młodzież tym bardziej ich pożądała. Nasz film jest w dużej mierze zainspirowany muzyką tamtych lat. Na soundtracku usłyszycie wiele klasycznych kawałków, jak również kilka perełek, które z jakiegoś powodu nie zostały wówczas docenione.

Oprócz Davida Bowiego w filmie usłyszymy m.in. Depeche Mode „Personal Jesus”, Nena „99 Luftballons”, Peter Shilling „Major Tom” oraz George Michael „Father Figure”.

Ścieżki dźwiękowej można posłuchać m.in. na itunes’ie:
https://itunes.apple.com/us/album/atomic-blonde-original-motion-picture-soundtrack/id1260643896